Ponad 5 tyś Warszawiaków na Czerwonym PIC-NICu
Towarzysze! Obywatele! Nie zawiedliście Misia!
1 maja pod Pałacem Kultury i Nauki w Warszawie odbył się - już drugi rok z rzędu - Czerwony PIC-NIC zorganizowany przez Urząd Miasta Warszawy. Przybyli wszyscy: kawalarze, melomani, aktywiści, zaangażowani artystycznie, prywaciarze, element wywrotowy i wielu brzdąców zajadających watę cukrową i targających kolorowe balony.
Imprezę otworzył i poprowadził znany satyryk i dziennikarz towarzysz Michał Ogórek, który przyjechał pod scenę… autobusem „Ogórkiem”. Na estradzie wystąpili też obywatele Bogdan Łazuka, Krzysztof Antkowiak oraz zespół Wanda i Banda. Licznie przybyli na PIC-NIC mieszkańcy stolicy mieli okazję obejrzeć kroniki filmowe z tamtych lat oraz na stoisku z maskotkami nabyć maskotki bohaterów PRL-owskich dobranocek.
Już od godziny 13.00 na pl. Defilad rozbrzmiewał muzyczny set didżeja Marka Sierockiego, w którym nie zabrakło żadnego ważnego przeboju z czasów PRL. Uczestnicy PIC-NICu posilali się watą cukrową i dostępną tylko na kartki wodą z saturatora (w dwóch smakach: pomarańczowym i malinowym).
O 14.00 na plac Defilad zjechały tzw. oldtimery, czyli stare samochody: wartburgi, garbusy, trabanty, fiaty i syrenki. Następnie ponad 30 samochodów z załogami ubranymi w stroje „z epoki” przejechało kolumną przez centrum stolicy trąbiąc i wymachując flagami.
Co prawda o godzinie 16.00 na PIC-NIC przybył niestety obywatel Deszcz Rzęsisty, ale na szczęście tylko na chwilę i rozpędzanie deszczowych chmur MIGami okazało się zbędne. Uczestnicy imprezy powrócili do przerwanej zabawy a potem w dobrych humorach i z zachowaniem norm współżycia społecznego wrócili spokojnie do domów.
Porządku w trakcie imprezy pilnowała Milicja, a nad całością czuwał monumentalny słomiany MIŚ z filmu Barei!!! Miś obserwował wszystko z wysokości ponad 3m i… był zadowolony :-)